
Światowa Organizacja Zdrowia od lat uważa niepłodność za chorobę, a in vitro - za metodę leczenia tej choroby. Co więcej, stała się ona problemem społecznym, dotykającym coraz większą część populacji. Według szacunków w Polsce niepłodność dotyczy jednej na sześć par. Liczba wykonywanych zabiegów sztucznego zapłodnienia to jedynie około trzech tysięcy rocznie, choć eksperci uważają, że powinna ona sięgać nawet dwudziestu ośmiu tysięcy. Wciąż istnieje pewna bariera natury moralnej. Wobec zdecydowanych sprzeciwów Kościoła, nie każdy decyduje się na taką metodę zwalczania niepłodności. Powodem tak niewielkiej liczby wykonywanych zapłodnień in vitro może tez być niedostateczna wiedza na ten temat. Społeczeństwo polskie dopiero odkrywa zalety (i wady) sztucznego rozrodu. Pewne jednak jest, że z czasem coraz więcej par będzie decydowało się na takie rozwiązanie.