
Wbrew temu, co wyobrażają sobie zaciekli przeciwnicy in vitro, życie dzieci poczętych tą metodą wcale nie jest trudniejsze od pociech spłodzonych w sposób naturalny. Rodziny, do których powstania przyczyniło się zapłodnienie in vitro, pełne są miłości, ciepła i czułości. Przede wszystkim bowiem małżeństwa, które po latach prób i oczekiwania (oraz po związanych z nimi cierpieniach) wreszcie doczekały się potomstwa, całą swoją radość z tego faktu przelewają na dziecko. Dlatego też nigdy nie brakuje mu miłości ani rodzinnej atmosfery. Często patrząc na troskę, z jaką para zajmuje się swoją pociechą, można powiedzieć, że takie dziecko urodziło się w czepku. Nie oznacza to oczywiście, że małżeństwa, które nie musiały korzystać z usług kliniki niepłodności, są gorszymi rodzicami. Mogą oni kochać swoje potomstwo równie mocno.